14 lipca 2019

doświadczać samotności



w tłumie podobno jest najgorzej
gdy otaczają cię ludzie, mnóstwo ludzi, a nie możesz odezwać się do nikogo
ostatnio nadarzyła się okazja, aby poznać całkiem sporo ludzi
i o nich też słyszałam całkiem sporo
całkiem sporo dobrych rzeczy
niektórych z nich nawet już raz spotkałam
i ci ludzie mają świadomość, że istnieję

a więc
nadchodzi ten dzień wyznaczony,
oczekiwany,
jestem nastawiona pozytywnie, starannie wybieram strój
(w końcu liczy się dobre pierwsze wrażenie, dla niektórych może i trzecie)

niestety, okazuje się, że
ten tłum jest zbyt duży
więcej imion nie pamiętam
i serdecznie przepraszam,
ale nie powiem już dzisiaj nic

Z mojego gardła nie wydobywa się żaden dźwięk,
a jeśli już, to taki krótki,
urwany, chrapliwy
zbyt cichy, by poza nim ktoś jeszcze mógł go usłyszeć

to ten moment, gdy zamknęłam się w sobie
i nie potrafię się zmusić, udawać, że tak naprawde jestem o wiele bardziej towarzyska niż to właśnie się odbywa
otwieram oczy szeroko, bardzo szeroko
żeby nie widzieli, jak bardzo tego dnia chciało mi się płakać
w mojej głowie rozbrzmiewa pustka
a ja nie mam się do kogo odezwać
czuję się obca, nijaka
nie na miejscu
nie tutaj
odbywam w swojej głowie dziwaczną rozmowę

czuję się tak przynajmniej raz w roku
a potem zapominam, że
ta dawna cześć mnie istnieje,
dopóki sama o sobie nie przypomni

__________________________________________________________

Parę słów ode mnie - treści, które chciałabym tutaj co jakiś czas publikować będą różne. Może powinnam to sprecyzować w pierwszym poście i mimo, że bloguję już X lat, to nadal się tego wszystkiego uczę, bo jednak sporo się w tym wszystkim pozmieniało.

W tym pisaniu daję sobie pewną swobodę, dlatego może to wyglądać czasem jak biały wiersz, a czasem jak konkretny wpis z notatnika podróżniczego - mam już mniej więcej taki jeden wpis przygotowany. I myślę, że będzie ich więcej.

Chcę pisać o tym, co mnie interesuje i o czym myślę. Próbować różnych form literackich. I długo zastanawiałam się, czy publikować posty, które napisałam czując się źle, ale doszłam do wniosku, że dzielenie się z Wami czymś o smutnym charakterze jest ważne, bo taka jest też ludzka natura - nie jesteśmy jak idealne zdjęcie z instagrama, zawsze w dobrym świetle, z uśmiechem na twarzy. Tego właśnie się teraz uczę - akceptować to, że te emocje jednak się pojawiaja i nauczyć się sobie z nimi radzić. Nawet w formie wpisu na blogu- w końcu z bezradności, smutku czy rozpaczy powstały najpiękniejsze wiersze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 myśli nabazgrane , Blogger